O czym szumią rogalińskie dęby?

Kiedy Lech, Czech i Rus nacieszyli się już do woli spotkaniem i opowiedzieli sobie wszystkie przygody,które przydarzały im się od czasu rozstania, postanowili udać się wspólnie na dalsze łowy. Podążyli wzdłuż Warty na południe, gdzie wedle wieści miejscowych kmieci rozciągała się puszcza rozległa i zwierza wszelakiego huk był nieprzebrany.

Minąwszy rzeczkę Koplę, która od wschodu wpadała do Warty, wjechali w ogromną dąbrowę, tak gęstą, że trzeba było nieraz toporem torować drogę dla jezdnych i wozów. Pod rozłożystymi konarami dębów odwiecznych, buków i grabów półmrok panował i cisza jakby w świętym chramie.

Naraz załomotały łamane gałęzie, zadudniła głucho ziemia mchami zielonymi ustrojona i z puszczańskiego ostępu wypadło wielkie stado łosi. Na czele pomykał byk ogromny, złożywszy na barku potężne rogi, szerokie jak łopaty. Zajazgotały psy, jęknęły cięciwy łuków, zafurkotały strzały i cała puszcza rozbrzmiała naraz wrzawą myśliwską.

Hej, łowy, łowy wspaniałe! Puszczańskie gody dzielnych wojów słowiańskich!

Trzej bracia kneziowie wysforowali się naprzód.

— Ale rogal! Niechybnie piętnastolatek! — zakrzyknął z uznaniem Lech.

— Takiegom jeszcze w życiu swym nie widział — dorzucił Rus, pomykając cwałem za zwierzyną.

Co chwila jakiś rogacz lub klępa ugodzone śmiertelnie strzałą wspinały się dęba i waliły z żałosnym jękiem na leśne poszycie. Reszta stada z rogaczem-przywódcą pomykała dalej.

Naraz puszcza urwała się, mrok ustąpił słońcu. Wpadli na rozległą, kolistą polanę, na środku której rosła niewielka kępa drzew. Tu kneziowie, jako że na śmiglejszych jechali rumakach dopadli wreszcie rogacza. Zwierz widząc, iż nie ujdzie pogoni wsparł się zadem o pień starodębu i pochylił łeb Uzbrojony w potężną koronę rogów, gotując się do walki śmiertelnej.

Trzej knieziowie zdarli gwałtownie cugle rumaków i trzy oszczepy wzniosły się ku górze, mierząc wprost w pochylony kark łosia. Nagle Lech krzyknął ku braciom:

— Stać! Nie zabijać! Gaj to święty!

Opadły wzniesione prawice i trzej jeźdźcy cofnęli się z lękiem. Za potężnym rogaczem wyglądało spośród dębiny kamienne oblicze posągu. Lech zeskoczył z konia, zdjął kołpak zdobny w białe orle pióra:

— Bądź pozdrowiony, Światowidzie, boże ojców naszych! — zawołał bijąc potrójne pokłony.

Czech i Rus poszli za jego przykładem:

— Chwała ci, Światowidzie!

Nadciągnęli z puszczy wojowie obu drużyn, a każdy spojrzawszy przed siebie, czynił to samo, co wodzowie.

— Chwała ci, Światowidzie, boże ojców naszych! — rozlega się raz po raz.

A potężny rogacz widząc, że nic mu tu nie zagraża, podniósł wspaniały swój łeb, popatrzył uważnie na stojących przed nim napastników i długim, wolnym kłusem pomknął ku przeciwległym krańcom polany. Zielona puszcza zamknęła się za nim bezszelestnie.

Zebrani stali przez chwilę w milczeniu, jakby oczarowani. Pierwszy ocknął się z zadumy kneź Lech i postąpił kilka kroków naprzód. Uroczysko otoczone było wokół kręgiem wielkich polnych głazów. Wewnątrz tego kręgu stał potężny, stary dąb i trójca młodych dębczaków, a wśród nich czworogranny, rzeźbiony słup kamienny. Cztery granitowe twarze Swiatowida, nakryte kamiennym kołpakiem, spoglądały uważnie na wschód, zachód, północ i południe.

Wtem ze skraju puszczy, kędy znikł rogacz potężny, wyszła jakaś postać i szybko zbliżyła się do kneziowego orszaku. Był to wysoki, chudy starzec, przybrany w białą lnianą szatę przepasaną czerwoną krajką. Siwy włos okrył mu głowę i spadał aż na ramiona, a podobnie siwa broda osłaniała piersi. W prawej ręce trzymał wysoką, zakrzywioną laskę, a w lewej pęk świeżo zebranych ziół.

— Ktoś ty, starcze? — spytał go Lech.

— Jestem Zorian, wieszcz Światowida. Dzięki ci, kneziu, żeś uszanował święte uroczysko i nie splamił go krwią.

— Niewiele do tego brakowało, gdyż ja i dwaj bracia moi, Czech i Rus, w ostatniej dopiero chwili spostrzegliśmy posąg Światowida. Ale gdzież jest chram twój?

Zorian podszedł do starego dębu, wspiął się na płaski głaz leżący u jego podnóża i otworzył wąskie drzwi wycięte w pniu.

— Oto cały chram Światowida i mieszkanie moje.

Lech, Czech i Rus zajrzeli ciekawie do środka. W głębi wypróchniałego dębu znajdowała się niewielka kolista izba o średnicy około ośmiu łokci, a w niej mały stół sosnowy i szeroka ława okryta skórą niedźwiedzia. U góry, przez otwór w dziupli, sączyła się smuga jesiennego słońca.

— Drzewiej, za życia rodzica mego — prawił starzec — wkoło Światowida rosły cztery ogromne dęby, a w nich były cztery takie oto świetlice dla kapłanów. Ale pewnego lecia rozgniewany na ludzi bóg Pochwist zesłał na ziemię burzę wielką i wicher straszliwy w kształcie ogromnej trąby. Padły wówczas na ziemię trzy fiajstarsze, wypróchniałe już dęby, a na ich miejsce rodzic mój zasadził trzy nowe latorośle. Pamiętam dobrze te czasy, bom pomagał mu jako mały otrok przy sadzeniu tych młodych dębów. A potem przyszła wielka zaraza i zostałem sam jeden na świecie. Odtąd żyję samotnie w tym dębie i jak rodzic mój służę Światowidowi.

— Więc sam tu mieszkasz, Zorianie, w tej puszczy ogromnej?

— Sam jeden, kneziu, jeno o pół mili stąd, nad rozlewiskami Warty, znajduje się siedliszcze bobrowników twoich, którzy mi czasem ryby przynoszą.

— Powiedz mi jeszcze, Zorianie, czy często widujesz tego ogromnego rogala, który dziś schronił się tutaj pod opiekę Światowida?

Starzec uśmiechnął się pogodnie.

— Trzy lecia temu, w czasie lutej zimy, uratowałem go płonącą żagwią od zgrai wilków, które go tu wedle dębu osaczyły. Od tej pory zagląda często na uroczysko, a bobrownicy, którzy go widują nad brzegiem Warty u wodopoju, zwą go nie inaczej, jeno rogalem Światowida.

Zadumał się Lech przez chwilę nad słowami starca, a pogładziwszy sumiastego wąsa, zwrócił się do jednego z młodszych wojów, którzy stali w pobok niego:

— Ściborze, druhu mój luby! Prosiłeś mnie kilkakroć o dziedzinę dla rodu swego. Nadaję więc tobie i potomkom twoim całą tę rozległą puszczę aż po brzegi Warty. Wybierz sobie z drużyny mojej dziesięciu wojów, a z włości moich otrzymasz dwudziestu niewolnych i wszystko, co potrzebne do zagospodarowania się. A na pamiątkę łowów dzisiejszych i spotkanego tu rogala, którego strzec odtąd będziesz jak źrenicy oka, nazwiesz gródek swój Rogalinem.

— Niech żyje kneź Lech i jego wierny druh Scibor! — wykrzyknęli chórem wojowie.

A Scibor klęknął przed kneziem i wyciągnąwszy miecz przed siebie ozwał się z powagą:

— Dziękuję ci, kneziu, za hojną darowiznę. Będę ci służył wiernie z całym rodem swoim i strzegł tej ziemi przed wrogiem, póki tchu stanie w mych piersiach, a miecza w tej oto dłoni.

Lech podał dłoń Ściborowi i uściskawszy go serdecznie, zwrócił się następnie do starca:

— A tobie, Zorianie, oddaję całą tę polanę, na której wpodle dębu każę jeszcze tej jesieni zbudować gontynę, byś mógł w niej godnie służyć Światowidowi i nowym mieszkańcom tej puszczy.

Starzec pochylił się głęboko przed mówiącym:

— Oby Bóg odpłacił ci, kneziu, za hojność twego serca.

Tu zamilkł, a wstąpiwszy do wnętrza dębu, wrócił po chwili z omszałym gąsiorem w dłoni.

— Oto jest, kneziowie, miód sycony z barci, która mieści się na tym dębie ponad świetlicą moją. Nie pogardzicie nim, bo składam go co dnia na obiatę Światowidowi.

To rzekłszy napełnił gliniany kubek złocistym napojem, a uroniwszy zeń krztynę przed posągiem bożyszcza i u stóp trzech młodych dębów, wzniósł dłoń ku górze:

— Za zdrowie knezia Lecha, dziedzica tej ziemi, i braci jego, Czecha i Rusa! Niech wielki Światowid strzeże was od nieszczęść, a ludowi całemu ześle wieczny pokój i zgodę. Żyjcie długo i szczęśliwie jako te oto trzy młode dęby, które odtąd zwać będę co dnia imieniem waszym.

— Hura! krzyknęli wojowie wyrzucając z uciechy kołpaki swe w górę. Hura! Niech żyją kneziowie nasi jako te trzy dęby Światowida!

Wychyliwszy kubek do dna, Zorian napełnił go ponownie miodem i wręczył Lechowi. Ten wzniósł w górę glinianą czarę:

— Za szczęście i pokój tej ziemi i jej ludu!

— Hura! Hura! Hural... — krzyknęli po trzykroć wojowie.

I tak gliniana czara z Zorianowym miodem obiegła wśród radosnej wrzawy trzech braci kneziów i wszystkich wojów.

Słońce chyliło się już ku zachodowi, gdy obie drużyny, załadowawszy na wozy upolowaną zwierzynę, zawróciły ku Gniezdnu. Stary Zorian żegnał ich podniesiona ku górze laską, póki nie skryli się w dąbrowie.

Nim pierwsze śniegi okryły ziemię, na polanie leśnej obok świętych dębów Światowida siała już strzelista gontyna, a z głębi dąbrowy dochodził huk krzemiennych młotów i siekier. To drużyna i poddani Ścibora kończyli pospiesznie obronny gródek.

 rys o czym szumia

Od owych czasów minęło sto lat z okładem i prochy kneziowskie Lecha, Czecha i Rusa spoczywały już od dawna w urnach na mogilnych żalnikach. Nie stało też i wieszczka Światowidowego, Zoriana, a stary dąb z pasieką, w którym miał on niegdyś swoją świetlicę, runął pod naporem wichrów jesiennych.

Nad kamiennym Światowidem wznosiły się już tylko trzy dęby a w gontynie zbudowanej przez Lecha nie było już żadnego kapłana, bo wśród mieszkańców Rogalina krążyły głuche wieści, iż kneź Mieszko porzucił dawnych bogów i przyjął nową wiarę.

Pewnego ranka, dnia 7 marca, do rogalińskiego dziedzica, który jako i jego pradziad zwał się Ścibor, przybyli specjalni wysłannicy z Gniezdna. Rycerz Ścibor zwołał natychmiast wszystkich mieszkańców Rogalina i obwieścił im, iż z rozkazu knezia Mieszka mają dziś zniszczyć posąg Światowida. Milczący tłum udał się na śródleśną polanę. Przybyły z Gniezdna kapłan chrześcijański poświęcił dawną gontynę pogańską i rozkazał przybić na jej szczycie dębowy krzyż, znak nowej wiary. Potem obalono kamienny posąg Światowida, a dwudziestu chłopów, wziąwszy go na żerdzie, niosło w kierunku pobliskiego bagna. Podążający za nimi tłum zawodził żałobną pieśń: Śmierć się wije po płotu, szukając chłopotu...

Za chwilę rozległ się żałośliwy okrzyk:

— O, o, o! — i kamienny słup przepadł w trzęsawisku.

Nowy kapłan rozkazał też ściąć dęby Światowida, ale rycerz Ścibor i lud cały oparli się temu wyjaśniając posłańcom, iż drzewa te noszą imiona Lecha, Czecha i Rusa, założycieli państw słowiańskich. Imiona te ocaliły żywot trzech dębów. Mogły więc one nadal szumieć ponad chrześcijańskim kościołem jako dawniej nad pogańską gontyną.

Mijały wieki, przez Ziemię Wielkopolską los i historia przetaczały dolę i niedolę, lata pokoju i wojny. I szumiały dęby rogalińskie chwałę Bolesława Chrobrego, gdy przyjmował w Poznaniu i Gnieźnie cesarza Ottona III, zagrzewały do boju hufce Bolesława Krzywoustego spieszącego na Pomorców, szumiały hymn bojowy rycerstwu wielkopolskiemu za czasów Łokietka, gdy zagony krzyżackie docierały aż pod Zaniemyśl, i. płakały szumem liści wraz z całym narodem, gdy zmarł ostatni z Piastów, „król chłopków".

Były potem dęby rogalińskie świadkami wiktorii grunwaldzkiej i wiekopomnego czynu Unii Lubelskiej. I żaliły się nad niedolą ludu wielkopolskiego, gdy Szwedzi, niby pomp, zalali kraj cały, i rozbrzmiewały pochwałą żołnierzy Czarneckiego, którzy w tych właśnie okolicach odpoczywali po wyprawie duńskiej.

Jeszcze raz rozbrzmiewały dęby triumfem oręża polskiego i szumem skrzydeł husarii spod Wiednia, a potem już coraz częściej musiały być świadkami klęsk i żałoby, by wreszcie na długo stać się jedynie pomnikiem chwały na grobie wolności.

Rogalin w ciągu tych wieków wielokrotnie zmieniał swych dziedziców, aż w końcu u schyłku rzeczypospolitej szlacheckiej stał się własnością możnego rodu Raczyńskich.

Wówczas stare dęby Lech, Czech i Rus znalazły się w obrębie parku pałacowego pod troskliwą opieką ogrodników. Tutaj dotrwały do czasów Wiosny Ludów i były niemymi obserwatorami bohaterskiej walki powstańców wielkopolskich broniących Rogalina. Tutaj wreszcie doczekały się wyzwolenia w 1918 roku, gdy lud wielkopolski porwał za broń i przepędził precz zaborców.

W czasie ostatniej okupacji wojennej pałac rogaliński stał się siedzibą Hitlerjugend.

Obecnie w pałacu rogalińskim jest muzeum kultury polskiej, a prastare dęby należą do żywych pomników tysiąclecia państwa polskiego.

Znają więc dęby rogalińskie całe dzieje narodu swego i jego tysiącletnią baśń ludową, a kto by chciał ją żywą usłyszeć, niech spocznie w pogodną noc świętojańską u stóp Lecha, Czecha i Rusa i wsłucha się pilnie w szum ich konarów i liści.

 

źródło: "O Popielu, którego myszy zjadły oraz inne podania i legendy wielkopolskie" (Wyd. Poznańskie, 1984)


Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Jak wiecie, w miniony weekend odbył się Wielki Zlot Słowian w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Prezentujemy relację przygotowaną przez TV Gniezno z tego wydarzenia. Kto był, tego prosimy o krótki komentarz i wrażenia:)
Obrazek
II Wielki Zlot Słowian - Tv Gniezno Za nami rocznica chrztu Polski. Tym razem na Wielkim Zlocie Słowian sięgnięto po przedchrześcijańskie historie naszych ziem. Skansen na Lednicy zamienił się w obozowisko kultury słowiańskiej. - Poniedziałek, 26.06.2017 14:25
2017-06-27T09:37:04+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Już w po raz IX w Biskupinie odbędzie się Biskupiński Turniej Łuczniczy. W dniach 8 i 9 lipca na terenie rezerwatu archeologicznego uczestnicy zmierzą się w widowiskowych pojedynkach oraz można będzie posłuchać ciekawych prelekcji. Do zobaczenia 2017-06-26T09:16:13+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Zachęcamy do obejrzenia krótkiej foto-relacji z sobotnie Nocy Kupały, która odbyła się w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy ramach II Wielkiego Zlotu Słowian.
Obrazek
Fundacja Scena Pobiedziska Podczas Zlotu odbyło się widowisko którego autorem i reżyseram jest Andrzej Pieczyński w wykonaniu grupy młodych aktorów....pełne przesłania dla nas wszystkich...

autorem reportażu jest młody fotograf Filp Deskur Deska
2017-06-26T04:22:45+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski WIELKI Zlot Wojów zbliża się WIELKIMI krokami :) Zapraszamy na Lednicę!
Obrazek
II Wielki Zlot Słowian zlot odbędzie na terenie Małego Skansenu i w jego bezpośrednim otoczeniu

PROGRAMU WIELKIEGO ZLOTU SŁOWIAN 2017

23.06.2017 Piątek
Dzień organizacyjny

➢ Od godz. 12:00 – rejestracja uczestników zlotu (Biuro zlotu)
➢ 13:00 – 14:30 – Zwiedzanie wystawy „Pod niebem średniowiecza” (MPP)
➢ Godz. 15:00 do 19:00 – uruchomienie placu zabaw dla dzieci
➢ Godz. 18:00 - OTWARCIE PODGRODZIA wraz z uroczystym wciągnięciem flagi WZS na maszt
➢ Godz. 18:00 do 24:00 – uruchomienie punktów gastronomicznych (znajdujących się poza małym skansenem)
➢ Godz. 22:00 – kino nocne na podgrodziu: „miłość na ekranie”


24.06.2017 Sobota
„Noc Kupały – noc ognia i wody”

➢ Godz. 10:00 – Otwarcie zlotu (podgrodzie)
➢ Od godz. 10:00 do 16:00 – pokazy, prezentacje i warsztaty rzemieślnicze (podgrodzie)
➢ Godz. 10:00 – 18:00 – powstanie wioski słowiańskiej – Zagroda Garncarza i Osada Rybacka
➢ Godz. 10:00 – 18:00 – uruchomienie placu zabaw dla dzieci
➢ Godz. 10:00 – 24:00 – uruchomienie punktów gastronomicznych
➢ Godz. 15:00 – konferencja prasowa
➢ Od 16:00 – 17:00 Gra terenowa: Po kniejach i chaszczach brykamy i kwiatu paproci szukamy! (cz.I)
➢ 17:00 – 18:30 Bajanie o regionie Tadka Panowicza
➢ 17:00 – 18:00 Warsztaty zielarskie (tworzenie mikstur miłosnych)
➢ 17:00 – 18:00 „Rendez Vous w ciemno”, „Zmysłowe kalambury” (konkursy)
➢ 18:00 – 19:00 „Szybkie randkowanie” (zabawa)
➢ 18:00 – 19:00 Wokół „Sztuki Kochania” Michaliny Wisłockiej (dyskusja)
➢ 18:00 – 21:00 Miłosne wróżby
➢ 18:00 – 21:00 Warsztaty: Symbol Magicznej Nocy – wianek (konkurs)
➢ 19:00 – 20:00 Gra terenowa: Po kniejach i chaszczach brykamy i kwiatu paproci szukamy! (cz.II)
➢ 19:00 - 20:00 - Koncert zespołu SameSuki
➢ 20:00 - 21:00 – Koncert zespołu Good Staff
➢ 21:00 – 22:30 – Koncert zespołu Czeremszyna
➢ 22:30 – Wielkopolskie Wici – pierścień ognisk wokół jeziora Lednica
➢ 23:00 – 00:01 - Widowisko jedyna taka noc pt, "Dadźbogowa noc”


25.06.2017 niedziela
Dzień zakończenia

➢ 10:00 – 15:00 – pokazy, prezentacje i warsztaty rzemieślnicze na podgrodziu
➢ 12:00 – 13:00 – Baśnie Słowiańskie dla dzieci
➢ 12:00 – 14:00 – Bajanie o regionie Tadka Panowicza
➢ 10:00 – 16:00 – plac zabaw dla dzieci
➢ 10:00 – 16:00 – wioska słowiańska Zagroda Garncarza i Osada Rybacka
➢ 10:00 – 16:00 – gastronomia
➢ 14:00 – 15:00 – koncert zespołu DZIWOLUDY
➢ 15:00 – 16:00 – koncert zespołu C MAJOR SEVEN - zamknięcie Zlotu

Organizatorzy zastrzegają możliwość korekty godzinowej i programowej Zlotu.
2017-06-22T15:14:59+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Gród Pobiedziska dba o to aby nie nudzić się podczas wakacji. Zapraszamy na cykl warsztatów wakacyjnych, które cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Nie dziwne, bo warto! Sława! :)
Obrazek
Gród Pobiedziska Wakacyjne Warsztaty Grodowe już dostępne. Poniżej szczegółowy harmonogram zajęć:

1.Machiny Oblężnicze

- żywa lekcja historii na temat machin oblężniczych, znajdujących się w Grodzie Pobiedziska
- strzelania z machin miotających w asyście instruktora
- przerwa na przekąskę,
- budowa średniowiecznego Trebusza połączona z jego bojowym przestrzeleniem
- przerwa obiadowa

2. Potwornik Słowiański

- żywa lekcja historii na temat stworków i potworów słowiańskich
- malowanie ulubionego potwora techniką dowolną
- przerwa na przekąskę
- robienie amuletów chroniących przed potworami
- przerwa obiadowa
- tworzenie klatek i zapór obronnych przed potworami słowiańskimi, które chcą zaatakować domostwo.

3. Kuchnia Słowiańska

- zapoznanie się z wczesnośredniowiecznym sprzętem kuchennym
- przedstawienie najciekawszych średniowiecznych przepisów oraz półproduktów wykorzystywanych do przyrządzania potraw
- przerwa na przekąskę
- za pomocą półproduktów przygotowujemy biesiadną strawę, wykorzystując do tego celu kotły, patelnie, ruszt oraz blachy do robienia podpłomyków
- biesiada odbędzie się przy pięknie przystrojonym średniowiecznym stole - ozdoby będziemy zbierać sami
- każdy uczestnik przygotuje specjalny, biesiadny średniowieczny przepis do grodowej księgi kucharskiej .

4. Młoda Drużyna Wojów

- żywa lekcja historii we wczesnośredniowiecznej zbrojowni (zbroje, topory, miecze, włócznie, pancerze i hełmy)
- trening posługiwania się tarczą i mieczem
- przerwa na przekąskę
- tworzenie formacji ściany z tarcz oraz formacji w klin
- przerwa obiadowa
- Przygotowania proporca młodej drużyny

5 Gry i zabawy średniowieczne

- dostajemy mapkę i wyruszamy w teren podzieleni na kilka drużyn, w terenie poszukujemy znaków, wszystkie odnalezione wskazówki dadzą nam klucz do rozwiązania tajemniczej zagadki
- przerwa na przekąskę
- turnieje zręcznościowe: łuk, strzelanie z mini kuszy, pluteja
- turnieje koordynacyjne i umysłowe: zapamiętywanie nazw przedmiotów, średniowieczne gry planszowe, utrzymywanie koordynacji ruchowej
- przerwa obiadowa
- poszukiwania zaginionej skrzyni BOBAKA

6. Motanki - Słowiański Lalki Dobrych Życzeń

- czym są i skąd się wzięły, czy były magiczne?
- farbowanie wełny i innych materiałów
- przerwa na przekąskę
- wyrób motanek - jest to przede wszystkim dobra zabawa, pozostawiająca dzieci w skupieniu, do wyrobu motanek nie używamy igieł, kleju czy też taśm.
- przerwa obiadowa
- zamykanie dobrych życzeń w motankach

7. Magiczny Zielnik i Księga Czarów

- o Słowianach, magicznych ziołach i ich cudownych właściwościach
- zasiewanie wybranych ziół do grodowego zielnika (każdy uczestnik oznaczy swoją sadzonkę, aby w przyszłości mógł zobaczyć co z niej wyrasta)
- przerwa na przekąskę
- praca z ziołami suszonymi, przygotowywanie kompozycji ziół służących do ochrony domostwa i magicznych kompozycji szczęścia, mądrości oraz nauki.
- przerwa obiadowa
- wiemy już prawie wszystko o ziołach lecz nasza księga czarów i zaklęć w dalszym ciągu jest pusta. Przygotujemy zatem magiczne eliksiry zdrowia, szczęścia, siły, mądrości i bogactwa

8. Biżuteria i Ozdoby dla Wojowników i Dam Dworu

- o wczesnośredniowiecznej biżuterii, szlachetnych kruszcach oraz kamieniach szlachetnych słów kilka
- symbolika magiczna biżuterii we wczesnym średniowieczu
-przerwa na przekąskę
- przygotowujemy własnoręcznie barwniki naturalne, dzięki którym nasze ozdoby będą jeszcze bardziej efektowne (barwniki robione np. z obierek cebuli czy czarnego bzu). Następnie farbujemy materiały, kamienie, słomę czy wełnę
-przerwa na obiad
- rozpoczynamy warsztaty naszego rękodzieła, mamy do dyspozycji koraliki, kamienie, rzemienie, sznury, skóry i rozmaite materiały, poruszamy wyobraźnię i zaczynamy tworzyć ozdoby i biżuterię
- prezentacja biżuterii

9. Warsztaty Łucznicze

- dlaczego łucznictwo odgrywało tak ważną rolę w okresie wczesnego średniowiecza,
- wyposażenie łucznika
- podstawowa nauka posługiwania się łukiem historycznym
- przerwa na przekąskę
- szkolenie jest grupowe oraz indywidualne,
- przerwa obiadowa
- turniej łuczniczy
2017-06-21T05:29:15+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Łączymy się dzisiaj w bólu i smutku ze wspólnotą benedyktyńską z Lubinia, która utraciła niezwykle wartościową postać. Zmarł Ojciec Karol Meissner, miał 90 lat.
Obrazek
Karol Meissner nie żyje. Zmarł benedyktyn i przyjaciel o. Góry Nie żyje o. Karol Meissner, benedyktyn z Lubinia. Lekarz wykształcenia, autor publikacji poświęconych małżeństwu i rodzinie. Był przyjacielem o. Góry.
2017-06-20T12:15:47+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Już w najbliższy weekend najkrótsza noc w roku! Jak co roku zapraszamy na wyjątkową, słowiańską noc Kupały w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Widzimy się w sobotę!
Obrazek
Noc Kupały w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy Noc Kupały znana również pod nazwą nocy kupalnej, kupalnocką, kupałą – było to słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone zawsze w czasie najkrótszej nocy w roku. To święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości a przede wszytskim miłości! W Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy będzie już 48 edycja!
Całości imprezy bedzie towarzyszył II Wielki Zlot Słowian. Dlatego też warto zapoznać się z programem Zlotu, który zaczyna się w przeddzień Nocy Kupały i kończy dzień po (23-25.06.).
Śledź nasze wydarzenie a każdego dnia dowiesz się kolejnych nowości! :) Zapraszamy już dziś! Spędź z nami ten wyjątkowy czas!
PROGRAM: 24.06.2017 Sobota
„Noc Kupały – noc ognia i wody”

➢ Godz. 10:00 – Otwarcie zlotu (podgrodzie)
➢ Od godz. 10:00 do 16:00 – pokazy, prezentacje i warsztaty rzemieślnicze (podgrodzie)
➢ Godz. 10:00 – 18:00 – powstanie wioski słowiańskiej
➢ Godz. 10:00 – 18:00 – uruchomienie placu zabaw dla dzieci
➢ Godz. 10:00 – 24:00 – uruchomienie punktów gastronomicznych
➢ Godz. 15:00 – konferencja prasowa
➢ Godz. 15:30 – czas dla zespołów na nastrojenie ;) nastrajać się będziemy wszyscy
➢ Od 16:00 – 17:00 Gra terenowa: Po kniejach i chaszczach brykamy i kwiatu paproci szukamy! (cz.I)
➢ 17:00 – 18:00 Warsztaty zielarskie (tworzenie mikstur miłosnych)
➢ 17:00 – 18:00 „Rendez Vous w ciemno”, „Zmysłowe kalambury” (konkursy)
➢ 18:00 – 19:00 „Szybkie randkowanie” (zabawa)
➢ 18:00 – 19:00 Wokół „Sztuki Kochania” Michaliny Wisłockiej (dyskusja)
➢ 18:00 – 21:00 Miłosne wróżby
➢ 18:00 – 21:00 Warsztaty: Symbol Magicznej Nocy – wianek (konkurs)
➢ 19:00 – 20:00 Gra terenowa: Po kniejach i chaszczach brykamy i kwiatu paproci szukamy! (cz.II)
➢ 19:00 - 20:00 - Koncert zespołu SameSuki
➢ 20:00 - 21:00 – Koncert zespołu Good Staff
➢ 21:00 – 22:30 – Koncert zespołu Czeremszyna
➢ 22:30 – Wielkopolskie Wici – pierścień ognisk wokół jeziora Lednica
➢ 23:00 – 00:01 - Widowisko „Jedyna taka noc…..”
2017-06-20T06:01:03+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Inowrocław zamienił w się w średniowieczną krainę... 2017-06-08T15:15:27+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Jarmark Kujawski w ramach Dni Inowrocławia rozpoczęty. Z niecierpliwością czekamy na godz. 16 - na start Pikniku Średniowiecznego. Tymczasem zapraszamy na stoisko :) 2017-06-08T10:43:58+0000
Szlak Piastowski
SzlakPiastowski Zachęcamy do wzięcia udziału w ciekawej inicjatywie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Plenerowy oddział otwarty będzie dla wszystkich zainteresowanych już w najbliższą sobotę.
Obrazek
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie Chcecie zobaczyć jak wyglądało życie 1000 lat temu? Odwiedźcie nas w najbliższą sobotę… na wyspie na jeziorze Jelonek! To tam na kilka dni otwieramy “oddział” naszego Muzeum. Czekamy na Was wszystkich 10 czerwca od godz. 10.00-17.00 .
2017-06-08T07:28:30+0000

Zapisz się na newsletter