GĄSAWA i MARCINKOWO GÓRNE - miejsce zjazdu książąt piastowskich i śmierci księcia Leszka Białego

Śmierć księcia Leszka

Gąsawa położona jest na malowniczym pałuckim odcinku Szlaku Piastowskiego. Po raz pierwszy wzmiankowana została w 1136 roku, w Bulli gnieźnieńskiej, w której wymieniono ją jako własność arcybiskupa gnieźnieńskiego. Nazwa miejscowości wywodzi się od nazwy lewego dopływu Noteci - rzeki Gąsawki przepływającej przez jeziora żnińskie. Osada, położona na przecięciu dróg handlowych z Kruszwicy do Żnina i z Gniezna do Nakła, przeszła do historii za sprawą zjazdu książąt piastowskich, który miał tu miejsce w 1227 roku. Z tym zjazdem związane jest też położone w pobliżu Marcinkowo.

W zjeździe wzięli udział najważniejsi w owym czasie Piastowie: książę sandomierski i krakowski Leszek Biały, książę śląski Henryk Brodaty i książę mazowiecki Konrad oraz towarzyszący im biskupi i liczni przedstawiciele możnych rodów. Zebrali się oni Gąsawie próbując znaleźć rozwiązanie w sprawie konfliktu pomiędzy sprawującym rządy w Wielkopolsce Władysławem Laskonogim, a Władysławem Odonicem, który opanował północną Wielkopolskę. Przy okazji zjazdu chciano także podporządkować władzy seniora Pomorze, pozostające we władaniu Świętopełka gdyż jak pisze Kronika wielkopolska:

Świętopełk zaniedbywał [okazywania] mu [Leszkowi] wiernej uległości i składania danin w należnym czasie. Leszko rozważywszy to i naradziwszy się z Henrykiem Brodatym, księciem Śląska, postanowił zwołać wielkorządców innych ziem swoich dla pokonania wspomnianego wielkorządcy Świętopełka (...). Podczas spotkania doszło do okropnej zbrodni - za sprawą Odonica i Świętopełka dokonano napadu na Henryka Brodatego, który został ranny w czasie snu;byłby też wtedy na pewno zginął, gdyby jego rycerz imieniem Peregryn z Weissenburga z godną podziwu wiernością i oddaniem wobec pana swego i księcia nie stanął na drodze, osłaniając ciało księcia własnym. Leszka Białego napastnicy zaskoczyli w łaźni. "Kiedy książęta będący w łaźni zorientowali się w niebezpiecznej sytuacji, Leszek Biały jako silniejszy ze względu na jego wiek, wyskakuje z łaźni i dosiadłszy konia podanego mu przez swoich ludzi , zaczyna uciekać z kilku towarzyszami ku wsi Marcinkowo(...) Garstka otoczona ze wszystkich stron przez wielką zgraje, walczyła dość długo i wytrwale, wszyscy jednak giną do ostatniego razem z księciem i swoim panem Leszkiem Białym z ręki niegodziwego zdrajcy. Zwłoki Leszka Białego odwiezione zostały przez pozostałych przy życiu towarzyszy do Krakowa, pochowano go z ogromnym żalem i płaczem w katedrze krakowskiej

- tak zdarzenia opisuje Jan Długosz. Jan Matejko przedstawił je na obrazach: Sejm w Gąsawie oraz Śmierć Leszka Białego, a dla Józefa Elsnera , kompozytora i nauczyciela Chopina, było to inspiracją do napisania opery "Leszek Biały".

Dla upamiętnienia tego faktu w 1927 r. , w 700-lecie wydarzeń, postawiono w Marcinkowie Górnym okazały pomnik autorstwa znanego krakowskiego rzeźbiarza okresu międzywojennego Jakuba Juszczyka; zniszczony przez Niemców w czasie II wojny światowej. Oryginalnym dziełem Juszczyka są natomiast rzeźby dwóch wojów piastowskich trzymających tarcze herbowe zdobiące główną bramę wjazdową do dworu w Marcinkowie (obecnie mieści się tu restauracja oraz pokoje gościnne). Wierna kopia zniszczonego pomnika wykonana została w 1973 roku przez bydgoskiego rzeźbiarza Rudolfa Rogattego. Przedstawia on księcia w momencie śmierci, na koniu, nagiego, ugodzonego strzałą przez ludzi Świętopełka. W nieznacznej odległości od pomnika, w miejscu gdzie zginął Leszek Biały, stoi poświęcony mu obelisk oraz głaz z tablicą pamiątkowa.

Śmierć Leszka Białego - ostatniego seniora uznawanego przez książąt dzielnicowych, stanowi ważną datę w dziejach Polski - spowodowała upadek ustanowionego przez Bolesława Krzywoustego pryncypatu i długotrwałe walki o tron krakowski. Dopiero koronacja Władysława Łokietka w 1320 roku przyniosła zjednoczenie najważniejszych dzielnic Polski.

W Gąsawie warto zobaczyć modrzewiowy kościół p.w. św. Mikołaja wzniesiony w XVII wieku, z fundacji kanoników regularnych z Trzemeszna. Słynie on z barokowych malowideł ściennych przedstawiających sceny z życia św. Mikołaja i św. Augustyna, oraz ilustrujących prawdy wiary i nauki Kościoła w sposób dostępny dla niepiśmiennej ludności. Ciekawostka jest, że w 1600 roku, w czasie dziesiątkującej Poznań zarazy przeniesiono czasowo tu Akademię Lubrańskiego.

Galeria zdjęć

Lokalizacja

Zapisz się na newsletter